Home Yerba Mate Relacje konsumentów Yerba Mate

Relacje konsumentów Yerba Mate

aztec-sun-yerba


dziecko-yerba-mate

 Dziecko

 Yerbka mate. Lubię pić. Mam puszkę z yerbka. Pokażę Ci. Na niej jest latarnia. Lubię światło. Zobacz. Mam nawet od Mamy bombillę. Pokażę Ci. Poczekaj tu.








 



dziadek-yerba-mate
Dziadek:

  Yerba mate poznałem pijąc w herbaciarni. Nie smakowała mi, była trochę gorzka. Jedno co mi się spodobało to podobny smak do zielonej herbaty. Wiele miesięcy potem dostałem od znajomego, który był w Meksyku kilogramowe opakowanie. Powiedział, że przejdą mi bóle w stawach i lepiej się poczuję. Sceptycznie podszedłem do tego. Bałem się, podniesienia i tak wysokiego ciśnienia. Znajomy powiedział, żebym pił słaby napar, a na pewno nic mi nie będzie. Okazało się, że ma rację. Nie czuję sie po niej źle, nawet lepiej niż przedtem. Piję ją regularnie 3, 4 razy w tygodniu; na filiżankę kopiatą łyżkę, odcedzam łyżką z wierzchu i piję. Mogę przez resztę dnia czytać dużo i nie czuję zmęczenia, piszę wiersze. Bardzo lubię jej smak, czasem dodaję ziół - rumianek, melisa, dziurawiec - żeby wzmocnić działanie.

 

 

 

 

 


uczen-yerba-mateDziecko w wieku szkolnym:

Moja mama kupiła yerba mate w sklepie ze zdrową żywnością. Smak tej herbaty był dla mnie na początku dziwny, ale smakowała mi, choć nie do końca. Tak naprawdę to dopiero teraz lubię ją pić. Dlaczego? Bo fajnie pić przez bomillę. A w ogóle to chyba tak lepiej smakuje. Nie wiem dlaczego. Czasem dodaję trochę miodu i mleka na śniadanie jak mam ochotę. To trochę dziwne, ale smak jest fajny. Moja mama pije samą, czasem z trawą cytrynową, ale ja nie lubię takiej. Zamiast takiej cytrynowej wolę Fantę. Czasem jak jest głupia pogoda i mam zły humor to jak sobie walnę trochę mate to lepiej mi się ogląda telewizję i gra na komputerze.

 

 

 

 

 

 

 

 


karmiaca-piersia-yerba-mateKobieta karmiąca piersią:

Piję yerba mate bez obaw stosując się do zasady: „Co za dużo to niezdrowo”. Yerba mi nie zaszkodzi, ani dziecku. To wiem. Bardzo lubię smak yerby, a teraz kiedy karmię to jest moja rozrywka kiedy piję przy telewizorze i karmię równocześnie. Mam dobry apetyt, a dziecko dobrze się rozwija. Lekarka jest zadowolona i nie broniła mi picia yerby. Jak moje dziecko będzie większe to na pewno będzie piło. Mnie pomaga to jemu też pomoże. Człowiek jest silniejszy i ma lepszy humor. Po porodzie był ciężko. Miałam nastroje i nie wiedziałam co zrobić ze sobą. Piłam mate i było lepiej. Kupiłam sobie naczynie i bombille. Nie wiem, ale to jest jakaś magia, może ja w to wierzę, ale tak jest.

 

 

 

 

 


kobieta-w-ciazy-yerba-mate.jpgKobieta w ciąży:

W czasie ciąży zaczęłam pić yerba mate. Szukając czegoś zdrowego do picia w sklepie natknęłam się na ekspresową mate. Nie smakowała mi i wypiłam chyba 3 torebki i zostawiłam resztę. W piątym miesiącu byłam z koleżanką na zakupach. Przy okazji poszłyśmy do herbaciarni. Wzięłam na spróbowanie sypaną yerba mate. Taka była lepsza dziesięć razy. Smak był bogaty i przypominał mi zieloną herbatę. Lekarka poradziła mi, żebym piła, ale bez przesady. Więc piję raz dziennie 2 łyżeczki, zaparzam z dzbanuszku. Działa rozluźniająco i lekko stymulująco i to lubię. Poza tym jest dużo witamin.

 

 

 

 

 

 

 


osoba-starsza-yerba-mate
Osoba starsza:

Jestem już po 60-tce, nadal pracuję dorywczo. Moje zdrowie nie zawsze było dla mnie ważne. Jednak z biegiem czasu organizm domagał się szacunku i dobrego traktowania. Stosowałem wiele różnych lekarstw, ponieważ nie jestem w pełni zdrowy, chociaż ostatnio jest trochę lepiej. Miałem poważne problemy z trawieniem i oddawaniem moczu. Yerba mate poleciła mi znajoma farmaceutka w aptece. Kupiłem i według przepisu zaparzyłem. Działanie szybko okazało się skuteczne. Trawienie poprawiło się znacznie, a problem z moczem już mi tak nie dokucza. Mogę spokojnie spać. Rano jestem wypoczęty. Praca mnie tak nie przeraża. Piję regularnie 5 razy w tygodniu. Używam do parzenia francuskiej prasy. O bombilli i naczyniach mate wiem, ale przyzwyczaiłem się do prasy. Lubię naturalny smak mate i nie dodaję nic. Czasem w lecie piję z lodem.


studentka-yerba-mateStudentka:

W tamtym roku znajomy zaprosił mnie na pokaz slajdów z podróży do Ameryki Południowej. Zawsze lubiłam tę kulturę i chciałam dowiedzieć się czegoś więcej. Na slajdach zobaczyłam świat zupełnie inny od naszego. Ludzie inni, wszystko jakby takie bardziej prawdziwe, bliskie życiu. Wtedy usłyszałam o herbacie paragwajskiej. Spodobało mi się w niej rytualne picie i w ogóle. Chciałam spróbować jak smakuje. W herbaciarni kupiłam trochę. Zaparzyłam w domu i polubiłam od razu. Pomaga mi w zimie przetrwać ciemne dni i nastroje. Mam kolekcję puszek, w których ją trzymam. Mam oczywiście ceramiczną mate' i bombille. Yerba zmieniła mnie. Może to śmiesznie brzmi, ale jestem inna, bardziej spokojna i więcej widzę różnych rzeczy. Moi znajomi dali się namówić i spotykamy się na wspólne rozmowy przy mate. To naprawdę fajna zabawa, przy okazji dbania o zdrowie.

 

 

 


student-yerba-mate

Student:

Działanie yerba mate poznałem dopiero na studiach, na 3 roku. Szkoda, bo przedtem przed egzaminami piłem kawę i się męczyłem nieraz, bo w ogóle mnie nie pobudzała, a na drugi dzień po kawie był gówniany smak w ustach. Od kiedy piję mate to lepiej się czuję ogólnie i czasem zaczynam dzień od picia mate. Ale najbardziej jest mi potrzebna mate przed egzaminami, kiedy muszę dużo się nauczyć w nocy. Wtedy pije ostre napary, wchodzi mi do głowy i dobrze się czuję. Yerbę poznałem przypadkiem w herbaciarni jak kupowałem dla dziewczyny prezent. Kupiłem na spróbowanie. Piję na miesiąc 100 gr., a jak jest sesja to zużywam więcej, 300 gr. Tyle mi wystarcza. Używam do picia szklanki, ale mam zamiar kupić sobie te akcesoria - mate i bombilla. Na razie mnie nie stać. Mam inne wydatki.

 

 


pracownik-fizyczny-yerba-matePracownik fizyczny:

Zawsze na budowie piło się gazowane soki. Przeszkadzało mi, że są słodkie i chce się po nich pić. Odbijało mi się i miałem powietrze w żołądku. Yerba mate zacząłem pić przypadkiem. Znajoma ze szkoły została przedstawicielką handlową firmy importującej herbatę. Poleciła mi yerba mate. Zacząłem pić i spodobało mi się. Działa pobudzająco jak kawa, gasi pragnienie, dodaje sił. Lepiej się myśli po niej. Po prostu fajnie się czuję. Piję ją często, nałogowo i naprawdę czuję sie świetnie. Polecam każdemu. Ja robię sobie do butelki z dzióbkiem i piję cały dzień w pracy.

 


pracownik-umyslowy-yerba-matePracownik umysłowy:

W pracy trzeba być zawsze skoncentrowanym na robocie. Pracuję na komputerze. Moja praca wymaga intensywnego skupienia przez wiele godzin. Przedtem piłem kawę, ale miałem po niej wysokie ciśnienie i złe samopoczucie. Kofeina drażniła żołądek i bolało mnie w środku. Kolega ze studiów zaprosił mnie do siebie i poczęstował yerba mate. Opowiadał o niej i historiach związanych z nią. Spodobał mi się smak, trochę nikotynowy i zacząłem kupować. W pracy zawsze jest pod ręką pełna mate' i bombilla. To moja rozrywka w pracy i przy okazji środek na podwyższenie koncentracji.